Dziś przyjrzymy się dość ciekawemu zjawisku: kolekcjonowanie sympatycznego niedźwiedzia. Misza był maskotką Letnich Igrzysk Olimpijskich 1980, jego imię to zdrobnienie od rosyjskiego Michaił.
Maskotka jest popularna być może z dwóch powodów:
Pierwszym jest słynny gest Kozakiewicza do radzieckiej publiczności, która bynajmniej nie była zadowolona z złotego skoku ówczesnego mistrza.
![]() |
źródło historiajednejfotografii.blogspot.com
|
Drugim powodem jest sam wygląd Miszy zaprojektowany przez Wiktora Czyżykowa, który stworzył naprawdę elegancką maskotkę :)
Moje Misze są ceramiczne, a ich wysokość nie przekracza 10 cm. Wartość takiego niedźwiadka waha się między 10-25 zł. Nie są rzadkością choć wygląd między pojedynczymi sztukami może być diametralnie inny (odcień, logo olimpiady, barwienie).
Pośród ceramicznych miśków zdarzają się prawdziwe olbrzymy 25-50 cm, których wartość sięga nawet do 150 zł (oczywiście to cena maksymalna jaką wdziałem). Duże sztuki można upolować na giełdach już w granicy 60 zł.
Wizerunek Miszy można znaleźć również na znaczkach i pod postacią różnych plakietek.
Niedźwiedzia kolekcjonują przeważnie osoby między 35-45 rokiem życia, a osób zbierających go jest niewiele. Ja jestem zbyt młody, by pamiętać olimpiadę z 1980 roku, lecz posiadam parę sztuk z sentymentu. Do dziś pamiętam jak stały u mnie w rodzinnym domu i zdobiły segment na wysoki połysk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz